2008-12-11

prosta definicja


Całkiem w zgodzie z doktrynką dryfu (z której zdążyłem się już zwierzyć), na polskie wydanie książki Dennetta nadziałem się przypadkiem, na blogu olaboga. Okazała się nadspodziewanie droga, ale nie narzekam, bo nie mam nic przeciwko dofinansowaniu miejscowej księgarenki, której kazałem sprowadzić tę pozycję z hurtowni; zrobili to błyskawicznie.

Napisana jest tak przystępnie, że bardziej już chyba nie można. I przyzwoicie – w tym sensie, że poza tezami Dennett przedstawia drobiazgowo swój reasoning, drogi dojścia i uzasadnienia. A tak, na dzieńdobry, charakteryzuje swój temat:
Religia to system społeczny, którego uczestnicy deklarują wiarę w nadprzyrodzony czynnik sprawczy, o którego aprobatę należy się starać.
[Daniel C. Dennett, Odczarowanie. Religia jako zjawisko naturalne]
Potem, w głąb tekstu, już nie jest tak prosto (choć nadal przystępnie), zresztą prostota przytoczonej definicji jest trochę zwodnicza, bo każde słowo ma tu swoją rolę do odegrania.

(Niniejsza notatka sporządzona zostaje w celach dokumentacyjnych, w jednym lub nieznanej liczbie egzemplarzy. Odpowiedzialność, jak zwykle, ponoszą.)

1 [komentarze]:

andsol

Widzę, że tu już był przełożony w 2006 i mogę go dostać używanego za R$25 w księgarni sieciowej, którą kiedyś u mnie opisałem. I ważne, że szybko a także bez obłędnych nadpłat za pocztę międzynarodową. Dzięki za wskazówkę.