2008-07-11

2 wycinki

[z dopiskiem]

Inny projekt – "Młoda Rosja" był owocem kilkuletniej podróży po Syberii. Milach sfotografował rosyjskich dwudziestoparolatków – pokolenie, które pamięta Związek Radziecki, ale w pełni odnajduje się w nowej rzeczywistości.

Ze zdjęć zerkają przekrzywione w absurdalnych pozach blondynki z gołymi pępkami, młoda zrezygnowana dziewczyna pali papierosa pod starymi skrzynkami pocztowymi.
Z tekstu o fotografiach Rafała Milacha, który... itd. [guglnąć]. Jak w pełni odnaleźć się? Tak: przekrzywić się absurdalnie, z rezygnacją czekać (na list?)

A chciałem się tylko dowiedzieć, czym zajmują się kuratorzy i kuratorki. Dowiedziałem się: uprawiają curatoring. Współpracują z galerzystami. Rozeznają. Robią wystawy. Odpowiadają na pytania.
Kobiety-kuratorki nie okopują się w szańcu z jajników i nie są fanatyczkami. W rozeznaniu środowiska nie brakuje im przenikliwości i dystansu do feministycznego paradygmatu. [...] Grupa kuratorek, które z tym kanonem polemizują, stale rośnie. Nie tylko walczą one, żeby kobiece spojrzenie na galeryjną ekspozycję było prawomocne, ale dowodzą, że w nurcie gender tkwi potencjał ekspertyzy i przebudowy. Czy naprawdę mają zamiar zmienić obieg sztuki? Wygląda na to, że tak. Na internetowej stronie Exgirls znajdują się kobiece ideogramy, dobrze znane z drzwi toalet. Tu, po autorskim przetworzeniu, wzbogacone zostały o efektownie pulsujące biusty. To promieniuje, taki pozytywny feminizm o dużej sile rażenia. [stąd]
W przytoczonych tekstach tkwi może potencjał przebudowy, ale chyba nie – ekspertyzy.

—————————————
[dopisane po paru godzinach]

Jakoś się zawstydziłem, że blogonota taka połebkowa i chyba szydliwa, a może nawet nieuczciwa (bo ten projekt Exgirls wygląda na cokolwiek porzucony). Więc dopiszę coś o działaniu kuratorek, ze świeżego tekstu jednej z exgirls, który przeczytałem od dechy do dechy, bo o poemacie Umińskiej-Keff słyszałem skądinąd:
Ta interesująca, ciekawie zaplanowana wystawa, stanowi ambitną próbę mówienia „własnym głosem”, reaktywowania kobiecych tematów, odświeżenia wątków feministycznych. Kuratorki czynią to z pełną świadomością tego, że pierwsza moda na „sztukę kobiet” już minęła i pora, by organizować coś więcej niż wystawy, które można sprowadzić do stwierdzenia: „Jesteśmy” lub „Jesteśmy odmienne”.
A tu rozmowa z nimi.

 

3 [komentarze]:

kwik

Rzeczywiście efektownie pulsują. Chociaż można jeszcze ulepszyć, tak żeby pulsowały po najechaniu myszą. Może zrobię sobie podobny z pulsującym penisem.

kwik

Nie przyszło mi do głowy, że w damskich toaletach też są naścienne napisy. A teraz już wiem.

nameste

kwik, nie jest źle, nie zdziwiłeś się, że kobietom potrzebne są toalety, tym anielicom ;p