Radůza
[wpis uzupełniony 8 czerwca 2008]
Zas oči moje
Zas oči mojehttp://www.raduza.cz/
chytly někde divej lesk
těch, co se bojej
že padne na ně stesk
nad kusem loje
čekám na rozbřesk
a tělem projel
cit rychle jako blesk
Jak jest mi trudno
[Jak je mi těžko]
znam tylko kilku słów
[znám jenom pár slov]
być może, że zrozumiem
[možná, že porozumím]
proszę cię mów
[prosím tě, mluv]
Zas moje oči
chytly někde divej svit
tři, dva, teď – skočit
už dávno jsme si kvit
jen nad obočím
vráska tuhá jak tvíd
ach, co si počít
když prach do oka vlít
Ile wina było
[Kolik bylo vína]
ile uśmiechów twych ust
[a jak ses smál]
niestety twoja miłość
[bohužel tvoje láska]
nie była na mój gust
[nebyla podle mého gusta]
Zas oči moje
chytly někde divej třpyt
když spát, tak vstoje
jen ať se jiskří od kopyt
mám ptát se, co je
nebo neptat se a pít
a to, cos projel
hleď slzou pokropit
Kochałam cię bardzo
[Moc jsem tě milovala]
ale już nie mogę znów
[ale už nemohu znovu]
i proszę cię zapomnij
[a prosím tě, zapomeň]
moje imje, pięknych snów
[moje jméno, hezké sny]
[muzyka niestety zdechła]

Papierosy
Zas husí hejna počítám[hudba a text: Radůza]
křičej, jak vracejí se domů
já táhnu zemí, nevím kam
a patřím, sama nevím komu
Letěj tak nízko nad zemí
že musej slyšet, jak mi šeptá
když chtěj tvý nohy za zenit
tak nikoho se na nic neptaj
Poczęstuj papierosem
[Nabídni cigaretu]
już czeka pociąg twoj
[tvůj vlak už čeká]
Mówisz tyle cichym głosem
[mluvíš tak tichým hlasem]
jeszcze mnie pocałuj
[ještě mě polib]
Kde máme ruce pod hlavou
tam je ten večer naše »domů«
nemysli, že snad odplavou
trápení, když utečem z domu
Poczęstuj…
Ať hnu se, kam chci, jako stín
i tebe s sebou všude nosím
a všechny důsledky všech vin
ach, nezapomeň na mě, prosím
[uzupełnienie inspirowane komentarzem kabirii:]

Egon Schiele, Widok z Krumlova (1916)
11 [komentarze]:
Piękny pomysł. Gratuluję. Nawiasem, co by trzeba było zrobić w Kraju, by obudzono się na piękno języka sąsiada, na siłę ich kultury, na urok ich miasteczek i krajobrazów...
Jaki procent polskich szkół umożliwia lekcje czeskiego? A może to trzeba mówić procencie procenta?
A tu se można rzucić uchem, warto.
Dokładnie
andsol, pomysł minimalistyczny (choć mam nadzieję, że widać musicbox z Radůzą i że działa; tam też warto rzucić uchem). Z tym budzeniem jest jakoś tak, że kogo nie spytać, to deklaruje sympatię, znajomość [przynajmniej piwa ;p], często chęć [również: dokonaną] turystyczną. Może nie jest tak źle; oczywiście, myśl, żeby uczyć czeskiego w szkołach, wydaje się szalona, ale z bohemistyką może jest nienajgorzej? – nie wiem.
Ciekawa jest ta polszczyzna Radůzy, w którymś z wywiadów zeznała, że chciała się dowiedzieć, o czym śpiewają Polacy (którzy jej się podobali; np. Grechuta), no i się pod-samo-uczyła. W tekstach powyżej widać kilka twórczych (tj. odświeżających) niepoprawności; jak komu starczy cierpliwości, to doczeka się i audio z musicboxa, to trzeba także usłyszeć.
kwik, camoes: ahoj!
świetnie się jej słucha! a co do krajobrazów, to właśnie wciąż mam obraz pagórków i zieleni pod powiekami, aha, i czerwone dachy czeskiego Krumlova i uliczki Klatovy. To jest to:)
pozdrawiam
kabiria, porównaj dachy z tymi sprzed blisko stulecia :)
dziękuję, nameste, wzruszyłam się, serio:) dachy są nadal piękne, czasem zabawnie wygięte, jak na dziecinnym rysunku. Lada dzień wrzucę u siebie kilka fotek, obiecuję:)
Przypomina mi klimatem Renate Przemyk. Dzieki. Moze sobie nawet kupie plyte! (Pasuje do zestawu 'do plakania w chwilach tesknoty za miejscem, z ktorego pochodze i bliskimi osobami).
vierablu, bardzo celna uwaga o Renacie Przemyk! Ale jest tu haczyk: wczesna Radůza (czyli takie płyty, jak Andělové z nebe, ...při mně stůj i wreszcie V hoře) rzeczywiście ma jakieś głębokie pokrewieństwo z wczesną Przemyk (starszą o dekadę), z czasów od Ya Hozny po Tylko kobieta. Potem RP się z-hard-ziła, a np. ostatnia płyta Radůzy V salonu barokních dam wykazuje rodzaj "grechutyzacji" ;), czyli przemiany poniekąd odwrotnej). Renata nie zdradziła akordeonu, który nieodmiennie wprowadza magiczny klimat chanson, a Radůza – tak, w Barokowych damach już nie ma tego instrumentu, który nieodmiennie odsyłał (mnie przynajmniej) do innego magicznego akordeoniku, czyli helikonki Nohavicy.
Stąd taka sugestia, abyś – zanim kupisz płytę – wcześniej polizała, bo Radůza wiele oblicz ma... ;)
Teraz także gra (póki się serwery nie z-serwerzą ;)
W miedzyczasie i tak znaleziono w alternatywnych zrodlach ;)
Prześlij komentarz